Praca szuka człowieka – trend, który zatacza coraz szersze kręgi wśród najniżej uposażonej części społeczeństwa

0
21

W niektórych branżach jest tak, że to praca szuka człowieka, a nie odwrotnie. Prawdopodobnie ewenement ten wynika z faktu, że są one dosyć słabo opłacane i wymagają dużego fizycznego wysiłku.

W jakich zawodach brakuje ludzi?

Na pewno w szkolnictwie. Praca nauczyciela to już nie ten sam prestiż, co dawniej. Poza tym pedagog stażysta wcale nie zarabia tak dużo, jak głoszą fałszywe pogłoski. Praca w szkole toteż konieczność ciągłego dokształcania się pod względem merytorycznym oraz sprostanie rosnącym oczekiwaniom rodziców uczniów. A te z roku na rok stają się coraz większe.

Branża medyczna, a zwłaszcza pielęgniarki to kadra, której zaczyna brakować. Wynika to z faktu, że one muszą pracować przez cały czas nawet w weekendy i święta, a ich wynagrodzenia wcale nie rosną jakoś lawinowo. Poza tym zawód pielęgniarki wymaga fizycznej krzepy i odporności psychicznej na różne nieprzyjemne widoki, w tym śmierć pacjenta. A tej u młodego pokolenia wyraźnie brak. Młode dziewczyny nie chcą się przemęczać za marny grosz i patrzeć na cierpienie innych.

Jakie branże cierpią jeszcze na kadrowe braki?

Na pewno sezonowe związane ze zbieraniem owoców i warzyw. Ludzie nie chcą zaharowywać się na polach i pracować po 12-13 godzin. To wykańcza fizycznie i jest powodem, dla którego sezonowi pracownicy wolą już zarobić mniej, a znaleźć sobie pracę o lżejszym charakterze. Branża opiekuńcza również przeżywa kryzys. Brakuje opiekunów dla osób niepełnosprawnych i seniorów. Być może wynika to z tego, że to profesja niezbyt przyjemna. Poza tym wymaga ona dużego zaangażowania emocjonalnego ze strony opiekunów. A z empatią społeczną ostatnio krucho.

Branża gastronomiczna również nie może narzekać na nadmiar pracowników. Najwięcej wakatów jest na stanowisku kelnerów i barmanów. Chyba wiąże się to z tym, że muszą oni znosić kaprysy gości, mają nadmiar obowiązków, a i tak są najgorzej opłacani pośród całego pracowniczego personelu. Szału nie ma i wśród sprzątaczek i sklepowych. Są to zawody obarczone dosyć dużą dozą odpowiedzialności, a poza tym mają raczej negatywne konotacje wśród społeczeństwa. Nikt nie chce również zamiatać i odśnieżać ulic, bo profesje te to dla wielu ludzi zbyt duże upokorzenie i powód do ogromnego wstydu.

Z czego wynika zmiana trendu, że to praca szuka człowieka?

Prawdopodobnie z tego, że ludzie stali się bardziej świadomi. Zaczęli też wyżej cenić swoje umiejętności. I jeśli już mają się ciężko napracować, za swój trud żądają wyższej pensji. Po drugie zaczęła się masowa emigracja zarobkowa do innych państw Europy Zachodniej. I to mocno odbiło się na rynku zawodowym. Zwłaszcza na tych profesjach, które były najsłabiej opłacane, a wymagały naprawdę dużego fizycznego wysiłku.

Poza tym praca zarobkowa nie jest już jedynym źródłem utrzymania rodzin, gdyż doszły także atrakcyjne programy socjalne. One pozwalają jakoś przeżyć, a jednocześnie przyczyniają się do tego, że niewykwalifikowani pracownicy nie łapią już byle czego, tylko oczekują bardziej atrakcyjnych i legalnych ofert pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here